Motyw zwierząt

Motyw zwierząt:

Literatura:
  • Nagrobek kotowi – Jan Kochanowski
  • Nasza szkapa – Maria Konopnicka
  • Łysek z pokładu Idy – Gustaw Morcinek
  • Pan Tadeusz – Adam Mickiewicz
  • Folwark zwierzęcy – George Orwell
  • Mistrz i Małgorzata- Michaił Bułhakow
  • Kot w pustym mieszkaniu – Wisława Szymborska
  • Stary człowiek i morze – Ernest Hemingway
  • Ptasie radio – Julian Tuwim

Opracowanie motywu zwierząt:

Zwierzęta w literaturze najczęściej bywały poddawane antropomorfizacji, czyli przypisywano im cechy właściwe człowiekowi. Charakterystycznym przykładem tego stanu rzeczy są niezliczone bajki zwierzęce, w których zwierzęta pozostają maskami określonych typów ludzkich. Zwierzęta we właściwym tego słowa znaczeniu pojawiły się w literaturze stosunkowo późno – osobne zagadnienie to różnego rodzaju bestie, fantastyczne stwory, obecne w mitologiach wielu narodów, opowieściach o walczących z nimi bohaterach. W średniowieczu powstawały tak zwane bestiaria, dzieła opisujące (dające też moralizujący komentarz) wygląd oraz zachowanie zwierząt prawdziwych i bajecznych. Współcześnie niejednokrotnie inspirują one autorów literatury fantasy. Relacje pomiędzy ludźmi i zwierzętami pozostają nieco zaniedbywanym tematem literackim, domeną w pierwszej kolejności pisarstwa dla dzieci.

Biblia

Stary Testament wielokrotnie wspomina o zwierzętach, zarówno tych, które dostarczały człowiekowi pożywienia, skór, wełny, jak i o innych stworzeniach, uznawanych za szkodniki. Dzielono je na czyste (wolno je by-to składać w ofierze Bogu oraz jeść, takie zwierzęta musiały mieć rozdzielone kopyta i przeżuwać pokarm; spośród stworzeń wodnych czyste byty te, które miały łuski i płetwy) i nieczyste (wielbłądy świstaki, zające i świnie, zwierzęta mięsożerne itd,). Zwierzęta odgrywały również ogromną rolę w izraelskim rytuale ofiarnym, sprawowaniu kultu. Bogu w ofierze składano przede wszystkim bydło, owce i kozy czyli najcenniejsze dla ludu pasterskiego zwierzęta. Dopiero Nowy Testament uznał śmierć Chrystusa na krzyżu za ofiarę, która wykluczała składanie dalszych ofiar.

Nasza szkapa – Maria Konopnicka

Koń był nie tylko podstawą utrzymania rodziny woźnicy Mostkowiaka, stanowił też obiekt uwielbienia jego dzieci, dla których sprzedaż szkapy była czymś smutniejszym niż nawet śmierć matki.

Łysek z pokładu Idy – Gustaw Morcinek

Jest to wzruszająca opowieść o koniu, który całe życie pracował w kopalni, pod ziemią, byt przyjacielem starego górnika. Ludzie, nie szczędząc sit i środków, umożliwili mu spędzenie ostatniego okresu życia na powierzchni.

Mistrz i Małgorzata – Michaił Bułhakow

Poncjusz Pitat, któremu przyszło pełnić służbę państwową w znienawidzonej przez rzymskich urzędników prowincji, byt człowiekiem nieszczęśliwym i bardzo samotnym. Prawdziwym uczuciem obdarzał jedynie mądrego psa, wielkiego, wiernego doga – głaszcząc go wierzył, że łagodzi w ten sposób ból głowy, na który prokurator cierpiał od lat.

Stary człowiek i morze – Ernest Hemingway

Opowiadanie niemal w całości wypełnia opis samotnej walki starego człowieka z wielką rybą, żywiołem i rekinami pozbawiającymi go zdobyczy. Zmaganie z marlinem to typowa dla całej twórczości Hemingwaya męska próba sit. Stary rybak zmagał się z marlinem, rekinami systematycznie pożerającymi złowioną rybę. By tego dokonać, musiał pokonać samego siebie. Przezwyciężyć zmęczenie, starość, raz jeszcze wytężyć wszystkie siły, zignorować ból rąk, nie dostrzegać głodu i pragnienia. Pokonał marlina. Przegrał z rekinami, ale po zażartej walce. Santiago kochał morze, doskonale je znał i rozumiał, odczuwał nawet wspólnotę losów ze złowioną rybą. Świat zwierząt bywał dla niego punktem odniesienia dla określenia swej sytuacji. Współczuł zmęczonemu ptakowi, który przysiadł na burcie łodzi, współczuł żywiołom, uważał je za istoty bliskie człowiekowi. Morze, ryby, ptaki stanowiły dla niego jedność. Santiago kochał ocean niczym kobietę. Personifikował zwierzęta, przypisywał im zdolność do myślenia, nadawał ludzkie cechy.

Dodaj komentarz