Motyw młodości

Motyw młodości:

Literatura:
  • Mitologia
  • Żywot człowieka poczciwego – M. Rej
  • Na młodość – J. Kochanowski
  • Cierpienia młodego Wertera – J.W. Goethe
  • Oda do młodości – A. Mickiewicz
  • Kordian ? J. Słowacki
  • Do młodych – A. Asnyk
  • Siłaczka -S. Żeromski
  • Syzyfowe prace, Przedwiośnie – S. Żeromski
  • Kamienie na szaniec – A. Kamieńsk
  • Pokolenie I, Pokolenie II – K.K. Baczyński
  • Ferdydurke – W. Gombrowicz
  • Tango – S. Mrożek
  • Pierwszy krok w chmurach – M. Hłasko
  • Ta nasza młodość? – T. Śliwiak
Film:
  • Panna Nikt – reż Andrzej Wajda
  • Ostatni dzwonek – reż Magdalena Łazarkiewicz

Opracowanie motywu młodości:

Jeżeli dzieciństwo w literaturze bywa poddawane arkadyjskim stylizacjom, to już młodość niekiedy okazuje się snem źle prześnionym. Jest okresem buntu, sprzeciwu wobec otaczającej rzeczywistości, konfliktów ze starszymi generacjami, bardzo emocjonalnego odbierania świata, pierwszych, gwałtownych miłości i tragedii, także nieraz ciężko przechodzonych chorób wieku. Młodości zwy kto się przypisywać określone cechy, np. odwagę, wrażliwość, zapal, ale i brak rozwagi, doświadczenia, skłonność do brawury. Trudno przy tym o wartość mniej trwałej niż młodość. Zarazem nieodłączną cechą starości jest tęsknota za młodością, powrotem do dawnej sprawności fizycznej i duchowej żywotności. Młodość, jako wielka wartość w życiu człowieka, została nobilitowana dopiero przez piśmiennictwo romantyczne, wcześniej była przede wszystkim znakiem niedojrzałości.

Mitologia

Boginią wiecznej młodości (i nieśmiertelności) była Hebe, córka Zeusa i Hery. To ona nalewała bogom olimpijski nektar, dzięki któremu pozostawali zawsze młodzi. Gdy poślubiła Heraklesa, zastąpił ją Ganymedes. Przedstawiano ją z ambrozją i nektarem w rękach. O tej bogini wspomina w Wadzie Homer: dla matki przygotowała rydwan, brata Aresa (walczył po przeciwnej, niż matka, stronie) obmywała z bitewnego kurzu. Symbolem młodości, która nie zna żadnych ograniczeń, stał się Ikar. Według mitu, Dedal został skazany na wygnanie z Aten, Schronił się na wyspie Krecie, gdzie jego uzdolnienia olśniły króla Minosa. Dedal zbudował dla niego między innymi sławny labirynt. Wciąż tęsknił za swym rodzinnym miastem, jednak król nie chciał mu zezwolić na powrót. Wobec czego Dedal obmyślił sposób ucieczki. Z ptasich piór zlepionych woskiem zbudował wielkie skrzydła. Wraz z konstruktorem miał polecieć jego syn Ikar, któremu ojciec przykazał, by nie zbliżał się zbytnio do słońca i morskiej wody. Niestety,  Ikar zachwycony szybowaniem w powietrzu wznosił się coraz wyżej, aż promienie słoneczne rozpuściły wosk. Skrzydła rozpadły się. Ikar runął do morza, które odtąd jest nazywane Morzem Ikaryjskim,

Oda do młodości – Adam Mickiewicz

Wyrazem już niewątpliwie romantycznych ideałów jest w tym wierszu generalna pochwała młodości. Młodości, której zwykło się przypisywać dynamizm, energię, entuzjazm, właściwe temu wiekowi poczucie siły i pewności siebie. To młodość ma stworzyć świat ducha, została ona w Odzie uznana za siłę tworzącą, ma moc sprawczą. Przy czym świat ducha jest czymś wyższym od rzeczywistości materialnej, którą poeta przypisał starszym generacjom przez wiek zamroczonych. Doświadczenie zastępuje kult młodości, bezgraniczny optymizm, Utwór cieszył się wśród rówieśników autora wielką popularnością, odnajdywano w nim ważne treści pokoleniowe. Juliusz Słowacki Kordian. Poszukiwania drogi życia z pierwszej części Kordiana to wyzwolenie się chłopca-starca, młodzieńca psychicznie starego z duchowego zamętu wczesnej młodości, odrzucenie nudnego, bezpiecznego i wygodnego trwania, pełna determinacji próba wykazania się wielkością, nieprzeciętnością.

Godzina myśli – Juliusz Słowacki

w autobiograficznym poemacie odnajdziemy sylwetkę romantyka ogarniętego melancholią, któremu ten stan ducha odbiera właściwą młodości radość życia, już za młodu staje się zgorzkniałym, rozczarowanym samotnikiem: wyobraźnia chora, wypalona (…) smutna, jak w starcach pamięć przemienionych czasów. Młodego człowieka kształtuje przede wszystkim poezja, lektury, marzenia – zanurzając się w nich, ucieka od rzeczywistości, nieakceptowanego świata, który nie szczędzi mu najtrudniejszych doświadczeń: boleśnie przeżył samobójstwo przyjaciela i nieszczęśliwą miłość. Alfred de Musset Spowiedź dziecięcia wieku. Pokolenie rówieśników autora trwało w odbierającym chęć do życia przeświadczeniu, że po Wielkiej Rewolucji Francuskiej i upadku Napoleona już nic wielkiego nie zdarzy się w dziejach Europy. Świat ogarnia marazm, ludzie nie myślą o wielkich ideałach, a jedynie o bogaceniu się, konsumpcji: Uczucie niewysłowionej mdłości zaczęto tedy fermentować we wszystkich młodych sercach. Skazani przez panów świata na bezład, wydani na tup wszelkiego rodzaju bakałarzy, na pastwę bezczynności i nudy, młodzi ludzie patrzyli, jak umykają im spienione fale, przeciw którym prężyli ramiona. Adam Asnyk Do młodych. Młode pokolenie, sugeruje podmiot liryczny, na pierwszym miejscu stawia wiedzę i prawdę, mają one rządzić wiekiem pary i elektryczności. Asnyk jest sceptyczny wobec tego entuzjazmu młodych, daje im wyraźne przestrogi: wiedza to jeszcze nie jest mądrość, ta ostatnia często kryje się w niedostępnym scjentyzmowi mroku. Poza tym, to co dziś jest bezdyskusyjnym twierdzeniem naukowym, jutro w świetle nowych badań, doświadczeń może okazać się tylko złudzeniem. Nowy, lepszy świat, rozszerzenie wiedzy to naturalnie elementy postawy młodych akceptowane i przez Asnyka. W wierszu nie ma natomiast zgody na barbarzyński tryumfalizm, rujnowanie tego, co niegdyś było dobre, zasługuje także teraz na ocalenie, jest sprzeciw przeciwko zadufaniu tych, do których – w każdym przypadku, bo taka jest naturalna kolej rzeczy – będzie należała przyszłość. Poeta nie przekreśla, nie odrzuca programu pozytywistów w odniesieniu do przeszłości, próbuje go tylko skorygować. Zwraca też uwagę, że nie można uciec od pytań natury metafizycznej, że właśnie nauki empiryczne doprowadzą do pewnej granicy, poza którą rozciąga się sfera ludzkich uczuć, sfera niedostępna poznaniu za pomocą biologicznych doświadczeń.

Lord Jim – Joseph Conrad

Jim już w dzieciństwie chciał zostać marynarzem, ukończył szkołę oficerów marynarki wojennej. Gdy rozpoczął pracę na statkach (szybko awansował), uważano, że jest dobrze wychowany, spokojny, zna swoje obowiązki. Zdaniem Mar-Iowa należał do osób, których istnienie opiera się po prostu na uczciwej wierze i instynktownej odwadze i dalej: Należał do gatunku porządnych ludzi, byt jednym z nas. Był oficerem, Anglikiem i jak wszyscy Europejczycy pracujący na Dalekim Wschodzie uważał się (przynajmniej początkowo) za kogoś lepszego od paternalistycznie traktowanych „kolorowych”. Główny bohater powieści zapewne nie do końca został ukształtowany na wzór typowego angielskiego gentlemana: byt bardziej impulsywny niż trzeźwy, nie zawsze panował nad sobą, miał skłonności do egzaltacji, brakowało mu choćby odrobiny dystansu do otaczającego świata oraz poczucia humoru. Wychowano go w zasadach moralnych wpisanych w Biblię, czyli jasnych, prostych i klarownych. Zarazem zawsze miał skłonność do przenoszenia się w świat iluzji, w którym wyznaczał sobie miejsce romantycznego, podziwianego herosa. Przełomowym momentem w życiu Jima (miał wtedy dwadzieścia cztery lata) stał się nocny wypadek na „Patnie”. Nie tylko załamała się jego morska kariera, ale też definitywnie skończyła młodość i związane z nią iluzje.

Dodaj komentarz