Chłopi – W. Reymont

Akcja powieści rozgrywa się w Lipcach, leżących gdzieś w środkowej Polsce (z utworu nie można dokładnie odczytać położenia wsi). Wieś leży na dnie nieckowatej doliny, otoczona polami i lasami. Niewiele osób opuszcza Lipce na dłużej. Wieś żyje własnym życiem, ma zresztą wszystko, co do tego potrzebne – kuźnię, młyn, karczmę, kościół i cmentarz. Powieść nie zawiera wskazówek, umożliwiających dokładne określenie historycznego czasu akcji. W przybliżeniu natomiast możemy wskazać na przełom XIX i XX wieku (od powstania styczniowego minęło ponad 30 lat). Czas akcji podzielony został na cztery pory roku, kolejno, jesień, zima, wiosna, lato.
Na szczycie lipeckiej drabiny społecznej znajdują się wiejscy bogacze: Boryna, wójt, młynarz, kowal. Przysługuje im prawo do zasiadania w pierwszych ławkach w kościele, na najlepszych miejscach w karczmie; ich głosy są najważniejsze podczas narad wspólnoty. Szacunek, którym cieszą się we wsi, wynika jednak nie tylko z zamożności, np. Boryna jest znakomitym gospodarzem, kowal i młynarz wykonują prace niezbędne dla gromady, wójt jest urzędnikiem państwowym. Poważaniem otoczeni są także ksiądz i organista, jednak ma ono inne podłoże.
Ksiądz traktowany jest jako ktoś, kto ma bezpośredni kontakt z Bogiem, można więc powiedzieć, że jego pozycja w społeczności jest uzasadniona metafizycznie. Organista natomiast, oprócz przebywania w bezpośrednim otoczeniu księdza, pożycza pieniądze na procent, toteż wielu chłopów jest od niego uzależnionych.
Warto zauważyć, że szacunek, którym otoczony jest ksiądz, nie czyni go jednak równoprawnym członkiem wspólnoty. Po radę bowiem, idzie się do Boryny lub któregoś z pozostałych bogaczy, zdanie księdza zaś, choć ważne, nie wpływa w sposób istotny na codzienne zachowanie ludzi w Lipcach.
Kolejne kategorie społeczne stanowią chłopi średniozamożni (Dominikowa, Kłębowie, Balcerkowie, Paczesiowie) oraz biedota (Bylicowie, Wachnik, Gabas). Ci ostatni mają wprawdzie ziemię, ale praca na niej nie zapewnia im utrzymania i dlatego wynajmują się w sezonie do pracy u zamożniejszych. Sam dół drabiny społecznej to wiejska służba, komornicy i bezrolni (Kuba, Jagustynka, Kobusowie, Kozłowie), przy czym sytuacja materialna parobków jest wprawdzie lepsza (mają zapewnione utrzymanie przez cały rok), ale towarzysko sytuują się oni niżej niż komornicy – ludzie wolni.
Hierarchiczny podział społeczeństwa uważany jest przez chłopów za naturalny i właściwy; szczególnie dobrze widać to w chwili, gdy Kuba, otrzymawszy od księdza, pieniądze za upolowane przepiórki, przepycha się w kościele do pierwszych ławek, by rzucić złotego na tacę. Jego zachowanie budzi oburzenie zgromadzonych, a Boryna wyjaśnia Kubie niestosowność takiego zachowania tym, że „Kużden ma swoje miejsce”. Zresztą poza tym wydarzeniem widać, iż świadomość owego „własnego miejsca” jest tak oczywista, że np. Hanka po wypędzeniu Antka przez Borynę (spadli wówczas do poziomu biedoty) w kościele stoi w bocznej nawie, a gdy Jagustynka chce zawołać księdza do umierającego w stajni Kuby, ten reaguje oburzeniem: „Dobrodzieje przywieść tutaj do stajni, do mnie?… Co wama po głowie chodzi?”.
Ziemia jako najwyższa wartość:
Ziemia i pragnienie jej posiadania jest głównym źródłem konfliktów na wsi. Dla ziemi Dominikowa wyda Jagnę za Borynę, kłótnie o ziemię są przyczyną bójek w rodzinach (np. Boryny z Antkiem, Dominikowej z Szymkiem). Rodzice nie chcą zrzekać się prawa do ziemi na rzecz dzieci, boją się „iść na wycug”, nie chcą zostać wyrzuconymi z domu jak Jagustynka, Dzieci z kolei chcą gospodarzyć „na swoim” i cieszyć się szacunkiem przynależnym gospodarzom. Wobec konfliktu o ziemię możliwe jest nie tylko podniesienie ręki na starszych, ale nawet na rodziców, czego przykładem jest zamiar zabicia ojca przez Antka.

Dodaj komentarz